Mig: ;
#5176 @2026-03-07 11:32:43
Od czasu jakiegoś kombinowałem z kablem VGA do mojego małego projektu. Zakupiłem prawilny, zarobiony kabel VGA->VGA, przeciąłem go, polutowałem żyły. Po podłączeniu go okazało się, że nie ma sygnału. Przelutowywałem te żyły po kilka razy, polutowałem nowy nagi port i cały czas brakowało sygnału. Ostatecznie odkryłem, że to nie kwestia kabla, tylko samej płytki która zaczęła się wieszać na boocie. Kiedy dokładnie - nie wiem, nie dowiem się. Czemu - nie wiem, diagnozuję. Możliwe że zdechła i będę musiał zamówić nową ale oczywiście nie ma jej tymczasowo na stanie w sklepie w którym zwykle kupuję takie rzeczy.
Mam wrażenie że cały ten projekt ma na celu poszerzenie mojego horyzontu pojmowania prawa Murphy'ego